Feng Yu Jiu Tian

Rozdział 5535 min. lektury

Feng Ming wyszedł z Komnat Królowej w Pałacu Centralnym. Przez całą drogę powrotną do Książęcych Kwater czuł się niezwykle zagubiony.

Całkowicie zatracił się w swoich myślach i drżał wewnątrz, przytłoczony tym, co się stało.

O czym tak myślisz?

Nagle ktoś delikatnie poklepał go po ramieniu, a zaskoczony Książę szybko odwrócił głowę, aby zobaczyć za sobą uśmiechniętą twarz Rong Tiana.

Niepokojące fale uczuć wciąż zalewały jego serce, jakby mocne powiewy wiatru nieprzerwanie na nie napierały.

Nadal oszołomiony wpatrywał się tępo w Rong Tiana, który stał tam dumnie i poczuł jak łzy omal nie zaczęły napływać do jego oczu.

Nic. – Feng Ming odwrócił się i spojrzał gdzieś przed siebie. – Dlaczego nie zajmujesz się sprawami wagi państwowej tylko włóczysz się tutaj po pałacowych ogrodach?

Skończyłem na dziś. Lie Er powiedział mi, że Królowa pytała o ciebie. Bałem się, że może napotkałeś na jakieś problemy, więc zdecydowałem się przyjść. – Rong Tian zdążył zauważyć, iż twarz jego kochanka wydaje się zasmucona i bledsza, więc zmarszczył brwi i spokojnie zapytał: – Więc, o czym Królowa Wdowa chciała z tobą rozmawiać?

Feng Ming powściągnął swe emocje, spojrzał w kierunku mężczyzny i łagodnie się uśmiechnął.

Rozmawialiśmy trochę. Opowiedziała mi kilka historyjek o twoim niesfornym dzieciństwie i zaprosiła mnie, abym wraz z nią spróbował aromatycznej herbaty, którą otrzymała w prezencie.

Rong Tian uspokoił myśli słysząc tę odpowiedź i razem z Księciem idąc ramię w ramię, ruszyli w kierunku Pałacu.

Czy aromatyczna herbata dobrze smakuje?

Jest wyśmienita. Mam też trochę dla ciebie, potem poproszę Chiu Lan, żeby ją zaparzyła i podała ci, abyś sam spróbował – odpowiedział Feng Ming, wciąż patrząc przed siebie.

Dobrze, spróbuję jej jutro.

Wiosenna bryza czyniła powietrze niezwykle rześkim, a kolorowe kwiaty niemal prześcigały się, który z nich najpiękniej rozkwitnie wewnątrz ogrodu. Tysiące purpurowych i różowych pąków tworzyły wspaniały widok.

Nagle Feng Ming zatrzymał się i wskazał palcem na samotne drzewo, mówiąc:

Spójrz na nie! Nadeszła wiosna, ale wszystkie kwiaty San Yue Chun1 zwiędły i opadły.

San Yue Chun kwitną tylko w zimie. To dla nich naturalne, że z nastaniem wiosny przekwitają. – Na twarzy Rong Tiana pojawił się nieprzyzwoity i złośliwy uśmiech. – To nie ma znaczenia. W Pałacu mamy znacznie więcej substancji stymulujących…

Feng Ming patrzył na mężczyznę przez chwilę nieco zaskoczony, poczym wyszeptał:

Nie musisz się martwić. Przecież się zgodziłem i dotrzymam swego słowa.

W oczach Rong Tiana pojawił się zachwyt. Chwycił za delikatne dłonie kochanka i zamknął je w swoich. Poczuł jak wzrasta w nim podniecenie, chciał natychmiast udać się w kierunku Książęcej sypialni, jednak pomimo swej palącej całe ciało niecierpliwości, nie chciał niczego ponaglać.

Szybko opanował się i zaśmiał cicho szepcząc w ucho Feng Minga:

Najlepsze przysmaki muszą być próbowane powoli. – Spojrzał tajemniczo na Księcia i nadal trzymając za delikatną dłoń kochanka, skierował się w stronę Pałacu.

Resztę dnia spędzili razem, jak zwykle rozmawiając i przekomarzając się nawzajem.

Wraz z nastaniem wieczoru usiedli do wspólnego posiłku.

Rong Tian czuł się szczęśliwy, kiedy własnoręcznie karmił Feng Minga, a jego kochanek bez oporów poddawał się tym czułym gestom.

W międzyczasie wydał rozkaz Chiu Lan, aby przygotowała dla nich kąpiel.

***

Stojąc naprzeciw siebie na środku basenu wypełnionego ciepłą wodą, pozwolili, aby ich nagie ciała otuliła gorąca para unosząca się w całej łaźni i nadająca pomieszczeniu tajemniczego i magicznego wyglądu.

Rong Tian powoli nabierał wodę w dłonie i oblewał nią Feng Minga, myjąc delikatnie jego ciało. Książę przymknął nieznacznie oczy i w milczeniu rozkoszował się tą czułą opieką, którą otrzymywał od najznakomitszej osoby w całym Królestwie Xi Rei.

Dobrze ci? – zapytał Rong Tian, patrząc na rozmarzony wyraz twarzy kochanka.

Tak…

Feng Ming… – Mężczyzna przerwał w połowie, jakby zastanawiając się czy mówić dalej.

Książę otworzył leniwie oczy, zanim spytał:

Co?

Rong Tian spojrzał na niego spokojnie i cicho odpowiedział:

Już nic. Naprawdę cię kocham.

Wiem. – Feng Ming uśmiechnął się, lecz uśmiech ten był niewyraźny i ginął zacierany przez unoszącą się parę wodną. – Ja również mocno cię kocham.

Nigdy nie pozwolę ci odejść. – Doprowadzony do granic wytrzymałości Rong Tian natychmiast przyciągnął Feng Minga w ramiona i, przyciskając go mocno do swej klatki piersiowej, powiedział niskim głosem:

Dziś wieczorem z pewnością będziemy razem.

Dobrze, ja też chcę z tobą być i niezależnie od tego, czy sprawi mi to ból i pozostawi na mym ciele rany, nie będę niczego żałował. – Feng Ming przygryzł dolną wargę i przytaknął potwierdzająco.

Zaraz po wspólnej kąpieli udali się do sypialni Księcia, by wypełnić swe przyrzeczenia.

Feng Ming kochał tego mężczyznę całym sercem, jednak pomimo wyrażenia zgody nadal czuł niepokój.

Rong Tian był bardzo delikatny. Jego duże i szorstkie dłonie łagodnie pieściły ciało kochanka, uspokajając go i zachęcając do uległości.

Czule całując delikatną białą skórę, mężczyzna niespiesznie przykrył swym silnym ciałem szczupłą i łagodnie drżącą postać Księcia.

Para kochanków, tak bardzo w sobie zakochanych i pożądających siebie nawzajem, powinna podczas aktu miłości czuć się swobodnie i nieskrępowanie. Jednakże ciało Feng Minga, prawdopodobnie pamiętając te dni, gdy wciąż odczuwało ból zadawany przez nadużycia Rong Tiana, odruchowo zaczęło przesyłać do jego mózgu ostrzegawcze sygnały.

Boisz się? – Mężczyzna pochylił głowę i delikatnie polizał ucho Księcia.

– …Nie – odpowiedział cicho Feng Ming.

Więc… kontynuujemy?

Uch.

Rong Tian delikatnie pogłaskał jedwabistą skórę na udzie kochanka i uśmiechnął się przebiegle:

Gdzie przyczyna tam i skutek…

Skuszony czułym dotykiem Feng Ming wydobył z siebie jęk rozkoszy. Ostatkiem siły woli wyciągnął rękę i uderzył twardy tors mężczyzny ponad nim.

Haha, widzę, że wciąż masz jeszcze siłę – powiedział Rong Tian, nie odczuwając nawet tego pojedynczego ciosu.

Ach, zamknij się… – wyjęczał Feng Ming łamiącym się głosem.

Rong Tian zachował milczenie i tylko popatrzył z czułością na swego pięknego kochanka.

Jego dłoń stopniowo zaczęła ześlizgiwać się w dół, kierując do najskrytszej partii delikatnego ciała Księcia.

Feng Ming odwrócił wzrok i spojrzał w okno, ignorując poczynania Króla. Starał się zapomnieć o strachu i poddać czułym pieszczotom.

Wtulony w miękkie poduszki, nagle zobaczył rękę, która sięgnęła ponad nim za wezgłowie łoża i wyciągnęła stamtąd jadeitową buteleczkę. Gest ten spowodował, że jego przerażone serce omal nie wyskoczyło z piersi.

Po chwili w dolnej partii swego ciała poczuł, jak zimne krople cieczy powoli opadają w tamto miejsce.

Dziwne doznanie sprawiło, że poczuł się niespokojny.

Rong Tian wyczuwając jego strach przycisnął ramię Księcia do łoża i cicho powiedział:

To środek nawilżający, nie bój się.

Nagle palce mężczyzny zaczęły pocierać okrężnymi ruchami tylne wejście Feng Minga, szybko rozprowadzając oliwę po całej skrytej okolicy.

Oczywiście, że wiem co to jest –wymruczał miękko Książę.

Nagle jego oczy rozwarły się szeroko, a z głębi gardła wydobył się przejmujący krzyk:

Ach… Boli…

Rong Tian z rozdartym sercem pogłaskał czule udo kochanka, lecz nie zatrzymał się i nadal powoli wpychał do środka swą rozbudzoną do granic wytrzymałości męskość.

Będzie trochę boleć.

Tylko trochę? To naprawdę ogromnie bolesne! Feng Ming zagryzł zęby i zamknął oczy starając się znieść narastający ból.

Uczucie odrętwienia wciąż się utrzymywało i natychmiast odmalowało się na jego twarzy.

Tuż przy swym uchu usłyszał ciężki oddech Rong Tiana.

Jest zbyt ciasno. – Mężczyzna był również niezwykle poirytowany.

Bycie tak ostrożnym stopniowo doprowadzało go do szaleństwa.

Leżący pod nim Feng Ming nie mógł już znieść tego okropnego uczucia. Pragnął, aby Rong Tian się pospieszył i żeby to wszystko już się skończyło. Zebrał się w sobie i z całej siły, nagle wykrzyknął:

Ach, pospiesz się, przestań się tak ociągać, nie zniosę tego dłużej!

Wolałbyś, żebym robił to szybciej? – Rong Tian był zaskoczony.

Gdyby wiedział wcześniej, nie powstrzymywałby tak swego pragnienia. On również zbliżał się do granic swej wytrzymałości.

Pośpiesz się! – Feng Ming jeszcze ciaśniej zamknął swe oczy i objął ramionami szyję kochanka. – Jesteś zbyt powolny, to naprawdę okropnie nieprzyjemne.

To było to, czego tak bardzo pragnęło serce Rong Tiana, który osiągnął swój limit już dawno temu. Natychmiast zareagował i odpowiedział swym niskim głosem:

Więc, zrobię to szybciej. – Energicznie wsunął swój nabrzmiały członek jeszcze głębiej w miękkie ciało.

Przeszywający i rozrywający od środka ból zmieszał się z odgłosem jęków i syków. Niepodatne na tego rodzaju działania ciało Feng Minga nagle uniosło się w górę w szoku.

Nie bój się, już niedługo przestanie boleć. – Piękny, męski głos Rong Tiana rozbrzmiał echem i wypełnił całą sypialnię.

Ciągłe, intensywne napięcie utrzymywało się w wewnątrz ciała Księcia. Jego oczy rozszerzały się coraz bardziej, jakby ich kąciki miały się zaraz rozerwać. Nie mogąc już dłużej znieść cierpienia w końcu wykrzyczał:

Nie przestaje boleć! Ach… Ach… – Cały drżał i płakał.

Niestety, nawet jeśli zacząłby teraz krzyczeć „przestań”, było już za późno. Rong Tian nie był w stanie się kontrolować. Jego spocone czoło bez przerwy opadało i unosiło się a jego usta szeptały pocieszające słowa:

Już niedługo… za chwilę przestanie boleć.

Uniósł biodra Feng Minga jeszcze wyżej, a jego pchnięcia stały się jeszcze głębsze…

Na zewnątrz komnaty sypialnej grupka najbliższych służących Księcia tłoczyła się tuż przy drzwiach, podsłuchując kochanków. Ich twarze były całe zaczerwienione.

Straszne krzyki Feng Minga odbijały się echem wśród ścian pokoju, wprawiając ich w prawdziwe przerażenie.

Oczy Chiu Lan wypełniły się smutkiem, poklepała się po klatce piersiowej i cicho wyszeptała:

Książę Ming cierpi.

Tak, Książę Ming, kiedy był jeszcze Księciem An He, za każdym razem… odnosił rany – dodała Chiu Yue.

Czy będzie bardzo poraniony? – zapytała Chiu Xing, wpatrując się zmartwiona w zamknięte drzwi komnaty. – Nasz Wielki Król Rong wcześniej nienawidził Księcia, oczywiście to nie ma znaczenia, ale…

Nagle Lie Er przerwał dziewczynie w połowie zdania, przykładając palec do swych ust:

Ciii, słuchaj.

Wszyscy natychmiast zamarli, skupiając się od nowa na dźwiękach dochodzących z sypialni.

Gorzki płacz zdawał się powoli zmieniać. Słyszane jeszcze chwilę wcześniej krzyki wielkiego cierpienia przenikające do atmosfery, zaczęły stopniowo przeradzać się w dźwięki przywoływane z otchłani serca, w którym zawsze było ukryte pożądanie i najdziksze pragnienia.

Ach… ach… ach… umm…

Nie mieli pojęcia co zrobił Rong Tian wewnątrz pokoju, ale sprawiło to, że Feng Ming w jednej chwili zaczął wydawać z siebie przenikliwe mruczenie niczym mały kotek, wprawiając całą czwórkę zgromadzoną za drzwiami sypialni w osłupienie.

Chiu Lan spojrzała na Chiu Xing i ściszonym głosem powiedziała:

Może chodźmy przygotować kąpiel?

Chiu Yue pokręciła głową.

Najpierw powinnam przygotować napój leczniczy na jego obrażenia.

Jego Wysokość z pewnością przygotował lekarstwa i maści lecznicze już dużo wcześniej i zdążył podać je Księciu Mingowi. Powinnyśmy przygotować kąpiel – odpowiedziała jej Chiu Lan.

Jesteś naprawdę naiwna. Nawet po usłyszeniu tych odgłosów nie wiesz, że jest na to zbyt wcześnie? – zakpił Lie Er. – Nasz Wielki Król skończył dopiero pierwszą rundę. Czekał na to zbyt długo, dlaczego miałby na tym zakończyć. Przygotowanie kąpieli powinno poczekać do jutrzejszego ranka…

W czasie jego przemowy o swych własnych doświadczeniach, główne drzwi do sypialni zaskrzypiały i powoli się otworzyły.

Rong Tian trzymał w swych ramionach kruchą postać niezwykle zmęczonego Feng Minga. Umięśnione ciało Króla, wysokie i postawne, wciąż stało wewnątrz sypialni.

Twarz Księcia była nienaturalnie różowa i widać było, że jeszcze chwilę temu poddał się nadmiernemu wysiłkowi. Owinięty w jedwabne prześcieradło, nie spał, ale był jakby odrobinę nieobecny.

Wielki Królu…

Wielki Królu…

Cała czwórka natychmiast uklęknęła na podłodze tuż przed wejściem.

Rong Tian spojrzał na nich i łagodnie powiedział:

Przygotujcie kąpiel.

Tak, Wasza Wysokość.

Chiu Lan widząc jak Rong Tian kieruje się wraz z Feng Mingiem w kierunku łaźni, szybko pociągnęła za rękaw Lie Er i nieco zażenowana powiedziała do niego:

Co najmniej do jutrzejszego ranka? Co za kłamczuch.

Służący zmarszczył brwi i agresywnie odpowiedział:

Słyszałaś dźwięki jakie wydawał Książę Ming. Nie mogę uwierzyć, że nasz Wielki Król mógł po pierwszym razie…

Oczywiście, że dla Króla Ronga jeden raz może być niewystarczający, ale nigdy nie wymusiłby na Księciu niczego ponad to.

Chiu Yue ukradkiem odwróciła się i fuknęła w stronę Lie Er:

Gdy w grę wchodzą uczucia, my kobiety znamy się na tym lepiej.

Oboje zmierzyli się wzrokiem zanim pośpieszyli za Rong Tianem i Księciem, aby im usłużyć.

***

Feng Ming zniósł noc cierpienia i pasji. Rankiem następnego dnia leżąc w łożu przyglądał się uważnie Rong Tianowi, który panicznie martwił się o niego i niezliczoną ilość razy sprawdzał zadane kochankowi rany, mierzył jego puls i aplikował kolejne porcje leków.

Nagle do jego myśli wkradło się wspomnienie wczorajszej rozmowy z Królową Wdową. Nigdy w życiu nie czuł się tak rozgoryczony.

Pośpij jeszcze trochę. – Rong Tian pochylił się nad Feng Mingiem i spojrzał w dół na kochanka. – Przez całą noc twoje oczy były szeroko otwarte jak teraz, powinieneś się przespać. Czy wciąż cię boli?

Poranione tylne wejście Księcia po tym jak zaaplikowano tam lekarstwo nie bolało już tak bardzo. Ból odczuwalny wcześniej jak rozrywanie ciała przeszedł całkowicie, jakby nigdy nie miał miejsca. Pozostało tylko niewielkie uczucie odrętwienia.

Feng Ming już wcześniej zauważył, że Rong Tian ma na sobie królewską szatę wyjściową. Wiedząc co to oznacza, spokojnie zapytał:

Idziesz do sądu?

A chcesz żebym z tobą został?

Nie ma potrzeby. – Feng Ming pokręcił głową. – Przyjdź do mnie zaraz po zgromadzeniu.

Przecież to oczywiste, że tu wrócę. – Mężczyzna uśmiechnął się i pogładził delikatnie policzek chłopaka.

Chciałbym, abyś wyraził zgodę w pewnej sprawie – kontynuował Książę.

Jakiej sprawie? – Zapytał Rong Tian nieco zdziwiony.

Musisz mi obiecać już teraz. – Feng Ming spojrzał głęboko w oczy mężczyzny. – Ale o szczegółach sprawy dowiesz się dopiero po powrocie.

Rong Tian dokładnie przyjrzał się kochankowi. Na przystojnej twarzy w kącikach jego ust pojawił się ironiczny uśmiech:

Feng Ming, już raz to przerabialiśmy, ja nie wyrażam zgody na nieznane mi żądania.

Nie zgodziłeś się jak dotąd na żadne porozumienie ze mną – odpowiedział Książę z żalem.

Dobrze, zgodzę się na każdą twoją prośbę jaką mi przedstawisz.

Cieszę się… Powinieneś już iść na zgromadzenie. Poczekam tu na twój powrót. – Feng Ming kiwnął głową zadowolony.

Rong Tian wstał, a jego wysoką postać otoczyła aura majestatu i potęgi, która aż raziła Księcia w oczy.

Niezależnie od tego, kto stanie się Królową Małżonką, Feng Ming zawsze już będzie kochał tego mężczyznę. Z pewnością, kiedy i ona pokocha swego męża, stanie się zazdrosna i użyje wszystkich kobiecych sztuczek, aby go mu skraść. Od tego czasu zapoczątkuje to nieuchronnie zbliżający się krwawy konflikt…

Rong Tian nieznacznie pochylił się i dotknął nosa Feng Minga swoim własnym, po czym wyszeptał tuż przy jego uchu:

Postaram się szybko do ciebie wrócić. – Następnie wyprostował się, odwrócił i wyszedł przez główne drzwi Komnaty Księcia.

Rong Tian… – Feng Ming patrzył jak cień mężczyzny znika za drzwiami i nagle zawołał czymś wstrząśnięty.

Co się stało? – Król zatrzymał się i natychmiast odwrócił w stronę komnaty.

Książę myślał o czymś przez chwilę, po czym z lekkim wahaniem zapytał:

Czy powinnością Wielkiego Króla jest pozostawienie po sobie następcy?

Oczywiście, to jego najważniejszy obowiązek. – Rong Tian zmarszczył brwi, – O co właściwie mnie pytasz? Co chcesz przez to powiedzieć?

Feng Ming odwrócił głowę, a swój wzrok wbił w pusty stolik do herbaty.

Poczekam aż wrócisz, wtedy dokończymy rozmowę.

Rong Tian nieznacznie spochmurniał. Chciał już o coś zapytać, jednak zdecydował, że nie pora na to. Odwrócił się więc i wyszedł.

Tuż za drzwiami spotkał Chiu Lan, która z największą ostrożnością niosła swemu Panu świeżo zaparzoną herbatę.

Wielki Królu. – Widząc władcę szybko przywitała go ceremonialnym ukłonem powitalnym.

Feng Ming zachowuje się dziś dziwnie, proszę uważaj na niego i dobrze mu dziś służ – powiedział Rong Tian ściszonym głosem do dziewczyny.

Tak, Wasza Wysokość, twoja służąca rozumie.

Ksiażę leżał leniwie w łożu przez kolejną godzinę.

Okazuje się, że ludzie zachowujący się beztrosko i okazujący radość podczas stresujących sytuacji, wewnątrz siebie odczuwają gorycz i ból, lecz próbują to zatuszować. Człowiek z natury łatwo odczuwa negatywne i pozytywne emocje. Całe życie uczymy się radzić sobie z nimi.

Dziś muszę dać odpowiedź Królowej Wdowie. Czy powinienem się na to zgodzić, czy też odrzucić jej prośbę? Jeśli się na to nie zgodzę, to nie mam gwarancji, że jutro ktoś inny nie zasugeruje Rong Tianowi małżeństwa. Ale… Nawet jeśli powiem „tak”, to wciąż Rong Tian musi to małżeństwo zaakceptować. Sam nie wiem, jak mógłbym pogodzić się z takim losem…

Feng Ming tonął w myślach. Rozumiał to wszystko, jednak żal ściskał mu serce. Jak miał wybrać pomiędzy swą wielka miłością do tego wspaniałego mężczyzny a dobrem całego Królestwa?

Lie Er, Chiu Lan i pozostałe dwie służące stali na zewnątrz komnaty i czekali aż ich Pan wyda jakiekolwiek rozkazy. Martwiąc się o niego przez ten cały czas cicho szeptali między sobą:

Twarz Księcia Minga nie wydaje się zbyt zdrowa.

Rany muszą wciąż go boleć.

Nie wygląda na to. – Chiu Lan potrząsnęła głową i zmarszczyła nos. – Książę zachowuje się w ten sposób już od wczoraj.

To prawda, powiedział nawet że już nigdy nie wybierze się w żadną podróż. – Figlarna Chiu Yue zaczęła udawać płaczliwy głos. – Już nigdy nie będziemy mogły wyjść na zewnątrz, aby się trochę rozerwać…

Chiu Lan – Nagle zza drzwi komnaty usłyszeli głos Feng Minga.

Wszystkie trzy służące w jednej chwili zamilkły i spojrzały po sobie.

Chiu Lan otworzyła drzwi i weszła pewnym krokiem do sypialni książęcej, aby sprawdzić, czego życzy sobie jej Pan.

Wasza Wysokość, twoja służąca czeka na rozkazy.

Feng Ming spojrzał na dziewczynę i pewnym siebie głosem powiedział:

Przygotuj moje szaty, chcę wyjść na zewnątrz.

Chiu Yue, która weszła zaraz za Chiu Lan, spytała zaskoczona:

Wasza Wysokość, twoje ciało jeszcze nie wyzdrowiało, dlaczego chcesz teraz wychodzić?

To prawda, jeśli chcesz opuścić Pałac, twoja służąca poleci Lie Er, aby udał się do naszego Wielkiego Króla i poprosił go o pozwolenie, zanim wyjdziesz – dodała trzecia z dziewcząt.

Nie, nie będę opuszczał Pałacu. – Feng Ming westchnął smutno, jednak pewny swej decyzji dodał: – Chcę się zobaczyć z Królowa Wdową.

Królową Wdową? – Wszystkie trzy niemalże krzyknęły jednocześnie i spojrzały po sobie zdziwione.

No dalej, nie ociągajcie się i pomóżcie mi szybko się przebrać.

Tak, Wasza Wysokość – odpowiedziały chórem i pełne obaw podeszły do niego.

Kiedy tylko się poruszył, natychmiast poczuł pulsujący i przeszywający ból z rany w tylnej części swego ciała. Przypomniał sobie ostatnią noc, a jego serce ogarnął smutek. Miłość, jaką odczuwał do Rong Tiana i poświęcenie na jakie był dla niego gotowy, okazała się niewystarczająca. Ostatecznie los i tak postawił go przed trudnym wyborem.

Feng Ming przebrał się w nową szatę, którą sam Rong Tian polecił dla niego uszyć i wyszedł z Komnaty Książęcej, pozostawiając zamartwiającą się grupkę za sobą.

Lie Er natychmiast ruszył za nim, chcąc mu towarzyszyć, ale i jemu również kategorycznie odmówiono.

Idąc powoli aleją na tyłach Pałacowego Ogrodu, zatrzymał się na krótko przy przekwitającym krzewie San Yue Chun.

Odkopał w swej pamięci jedno ze wspomnień, to o Rong Tianie, który z szelmowskim uśmiechem tłumaczył mu pochodzenie nazwy San Yue Chun. Jeszcze teraz te niezatarte wspomnienia wciąż wyraźnie i jaskrawo stawały mu przed oczami.

Nietrwała natura wciąż się zmienia, pory roku przeplatają się między sobą. Stała burza i tornada nieprzerwanie miotają naszymi uczuciami, a życie toczy się od początku do końca.

Tyle się wydarzyło odkąd przybył do tego świata, tyle zmian doświadczył.

Samotna podróż z Xi Rei do Fan Jia, dzięki której z fałszywego księcia stał się Księciem Mingiem z prawdziwym szlacheckim tytułem. Otrucie, porwanie i wielka odwzajemniona miłość do Rong Tiana… Wszystko to wydarzyło się w przeciągu tych kilku krótkich miesięcy. Teraz czeka na niego kolejne wyzwanie, być może najbardziej bolesne ze wszystkich – małżeństwo Króla Xi Rei. Jego serce ściskał żal i smutek.

Dość tego… Feng Ming uśmiechnął się gorzko i potrząsnął głową, aby odpędzić od siebie te myśli. Po raz ostatni spojrzał na krzew San Yue Chun, po czym odwrócił się i poszedł pewnym krokiem prosto do Wewnętrznego Pałacu, gdzie znajdowały się komnaty Królowej Wdowy.

Kiedy wszedł do środka okazało się, że kobieta już od wczesnych godzin porannych czeka na jego przybycie. Xiang Fen przyniosła dla niego krzesło a następnie poczęstowała go filiżanką świeżo zaparzonej aromatycznej herbaty.

Feng Ming usiadł spokojnie i w milczeniu popijał gorący napój. Zajęło mu dłuższą chwilę zanim zdecydował się przemówić:

Królowa Wdowa czeka na mą odpowiedź, Wasza Wysokość musi się niezwykle niecierpliwić.

Książę Ming zaledwie uzgodnił ze mną, że pomyśli o swojej zgodzie. Nie mam nic przeciwko temu, aby poczekać jeszcze chwilę.

Zanim tu dziś przyszedłem, przechodziłem przez ogród na tyłach Pałacu i zobaczyłem jak przekwita krzew San Yue Chun. Teraz z nadejściem wiosny, kiedy wszystkie rośliny i kwiaty są w pełnym rozkwicie, je spotyka taki koniec. Jakie to smutne.

Królowa Wdowa uśmiechnęła się nieco melancholijnie zanim powiedziała:

San Yue Chun wciąż mogą jaskrawo kwitnąć podczas zimy. Wszystko, co choć raz się dopełni, można nazwać sukcesem. To nie takie proste, aby na wieczność zatrzymać przy sobie serce Wielkiego Króla. Książę Ming jest mądrym mężczyzną i powinien zrozumieć ten jasny argument.

Królowa Wdowa powiedziała prawdę. – Feng Ming skończył pić herbatę. Jego piękna twarz wydawała się być zrelaksowana, jakby pozbył się wszelkich zmartwień. Odstawił filiżankę na marmurowy stolik i cicho wzdychając powiedział:

Szczęśliwe dni to tylko krótka chwila naszego życia. Kwiaty pachną słodko przez moment, lecz ich woń również przemija. – Przerwał na chwilę i zaśmiał się subtelnie. – Dobre chwile nigdy nie trwają wiecznie. Na tym świecie nie ma nic doskonałego. Królowa Wdowa ma całkowitą rację.

Kobieta spojrzała na niego zdziwiona i skinęła w kierunku Feng Minga, ale nie mogąc się jednak powstrzymać wymieniła spojrzenie z Xiang Fen.

Feng Ming uśmiechał się radośnie jeszcze przez chwilę i nagle spytał Królową:

Czy Wasza Wysokość wie, dlaczego Feng Ming jest dziś w tak doskonałym nastroju?

Królowa pokręciła powoli głową, podejrzanie patrząc na Księcia.

Xiang Fen, która cieszyła się tak dużym zaufaniem swej Pani, ośmieliła się wtrącić do rozmowy i ostrożnie zapytała:

Książę Ming podjął swoją decyzję i dlatego ma tak znakomity nastrój?

Tak, to prawda. – Feng Ming przytaknął. – Zdecydowałem, co powinienem zrobić.

Królowa Wdowa spojrzała na niego z ukrytą obawą:

Więc odpowiedź Księcia na moją prośbę to…?

Moja odpowiedź to… pozostawiam podjęcie decyzji Królowej Wdowie.

Kobieta spojrzała na niego zdziwiona:

To ja mam podjąć ostateczną decyzję?

Tak, Królowa Wdowa jest matką Rong Tiana. Na tym świecie wola matki nie jest kierowana egoizmem, lecz dobrem jej dziecka. Dlatego też tylko Królowa Wdowa przez wzgląd na swego syna jest tą, która powinna podjąć tak ważną decyzję. – Feng Ming był bardzo poważny, a jego głos utrzymywał stanowczy ton. – Jednakże zanim Królowa zdecyduje się co robić dalej, proszę wysłuchać, co Feng Ming ma jeszcze do powiedzenia.

Kobieta zachowała spokój słysząc tę niespodziewaną odpowiedź, skinęła głową i odrzekła:

Książę Ming, proszę o wyjaśnienia.

Chłopak spojrzał odważnie w jej oczy i bez chwili wahania, starając się dobrać odpowiednie słowa powiedział:

Królowa Wdowa wie, że obecnie wszystkie jedenaście Królestw jest ze sobą skłóconych i są na skraju wojny?

Wiem o tym – odpowiedziała.

Czy Królowa Wdowa wie, że Rong Tian ma wielkie ambicje i nadzieję, że pewnego dnia będzie w stanie podbić, zjednoczyć i władać całym światem?

Tak, wiem.

Czy Królowa wie, że aby podbić cały świat potrzebna jest wielka wiedza o sztuce wojennej, strategiach, produkcji nowej brani, a także odpowiednim przeszkoleniu żołnierzy i głównodowodzących?

Tak, wiem.

Feng Ming wstał nagle z krzesła, ujawniając swą nieokrzesaną stronę i dumnie się uśmiechając powiedział:

Feng Ming posiada wiedzę o sztuce wojennej i strategiach, większą niż ktokolwiek w tym świecie, czy Królowa Wdowa jest w stanie w to uwierzyć?

Królowa przytaknęła i spokojnie odpowiedziała:

Strategie Księcia Minga były w stanie wstrząsnąć samą Księżniczką z Królestwa Li i z pewnością potrafią budzić grozę.

Wasza Wysokość, wiem również jak pozyskać nową broń i zdobyć wybitnych generałów oraz dobrze wyszkolonych żołnierzy. Czy Królowa Wdowa mi wierzy?

Wielki Król poszukuje obecnie w całym Xi Rei utalentowanych i odważnych ludzi spośród zwykłych obywateli. Słyszałam również, że robi to za namową Księcia Minga. Tarasowe pola uprawne i system nawadniający również są pomysłem Księcia. – Królowa odpowiedziała powoli, po czym dodała: – Zdolności Księcia Minga są rzeczywiście bardzo wysokie, dlatego wciąż uważam, że Wasza Wysokość jest najlepszą osobą, która mogłaby doradzić Wielkiemu Królowi małżeństwo.

Feng Ming potrząsnął głową i powiedział:

Czyli ostatecznie Królowa Wdowa uważa, że nigdzie na świecie nie istnieje coś takiego, jak obopólna zgoda. Ja jestem zdolny wesprzeć Rong Tiana w podboju świata i uczynić go największym z władców w całej historii. Królewska Małżonka będzie miała możliwość dać Rong Tianowi dziedzica, dziecko, które przedłuży linię Królewskiego Rodu Xi Rei i przejmie spuściznę po Wielkim Królu. Feng Ming i Królewska Małżonka znajdą się po przeciwnych stronach, oboje są cenni, ale tak jak Królowa Wdowa wie, nic na tym świecie nie osiągnie się dzięki obopólnej zgodzie. Dlatego właśnie proszę, aby to Królowa Wdowa podjęła ostateczną decyzję. – Kiedy skończył swą przemowę, głęboko się ukłonił, po czym spojrzał na Królową.

Kobieta patrzyła na niego przerażona.

Książę Ming ma na myśli…

Mam na myśli to, że w dniu, w którym zostanie obrana nowa Królowa, Feng Ming odejdzie. Czy Królowa Wdowa życzy Rong Tianowi, aby został największym władcą w historii, wychwalanym przez wieki, czy też pragnie aby Królewska Linia Rodu Xi Rei była wciąż kontynuowana? Z tych dwóch dróg może zostać wybrana tylko jedna. Proszę Królową Wdowę, aby sama podjęła decyzję.

To… – Na twarzy kobiety odmalował się szok, wyciągnęła do niego rękę i powiedziała. – Nawet, jeśli będzie nowa Królowa, Książę Ming nie musi nigdzie odchodzić.

Feng Ming zaśmiał się smutno i spojrzał na nią:

Za kogo Wasza Wysokość mnie ma? Feng Ming nie potrafi żyć tylko w połowie. – Przerwał na kilka sekund, po czym zrobił głęboki wdech i stanowczo dodał. – Jeśli Królowa Wdowa zdecyduje, iż dla Rong Tiana ważniejsze jest posiadanie żony, natychmiast do niego pójdę i poproszę go, aby zgodził się na małżeństwo. Zaraz po tym opuszczę Xi Rei. Wasza Wysokość nie powinna się martwić. Nigdy nie ujawnię, że decyzja należała do Królowej, co mogłoby doprowadzić do waśni między matką a synem. Zrobię to dlatego, że sam zdecydowałem się na to poświęcenie.

Książę Ming… Książę naprawdę potrafi budzić grozę. – Serce Królowej wypełnił niepokój. Szybko odwróciła wzrok, by nie patrzeć na jego poważne oblicze.

Mężczyzna przechylił nieznacznie głowę na bok i zapytał:

Jak Feng Ming mógłby zmuszać Królową Wdowę? Chcę tylko poznać twoje pragnienia. Co jest dla ciebie ważniejsze, dążenia Rong Tiana by być sławionym przez tysiące pokoleń, czy pozostawienie spadkobiercy? Królowa Wdowa jest mądrą kobietą i z pewnością życzyłaby sobie, aby krew Rodziny Królewskiej płynęła w jej następcach. Ludzie urodzeni w tym świecie, żyją tylko chwilę, a ich imię zaciera się wśród następnych pokoleń. Jeśli nie jesteś wielki, a twoje czyny nie staną się legendarne i nie zapiszą na kartach historii, cóż zmieni to, że posiadasz sukcesora? Och, ale jeśli Królowa tak myśli, Feng Ming natychmiast spotka się z Rong Tianem i doradzi mu małżeństwo. Królowa Wdowa musi mi wybaczyć, ponieważ kiedy to zrobię, odejdę natychmiast bez pożegnania. – Nagle odwrócił się i ostrożnie skierował w stronę głównego wyjścia. Kobieta pośpiesznie zawołała:

Książę Ming, proszę się zatrzymać.

Feng Ming przystanął, lecz nie odwrócił się tylko spokojnie zapytał:

Czego jeszcze życzy sobie Królowa Wdowa? Czy nie postąpiłem zgodnie z twym życzeniem? Wszystko zostanie zaplanowane przez Waszą Wysokość, a Królowa wciąż nie jest zadowolona?

Kobieta myślała intensywnie przez dłuższą chwilę i zacisnęła zęby, lecz nadal milczała. Całą komnatę wypełniła napięta atmosfera, a panująca cisza błagała o odpowiedź. W końcu Królowa westchnęła i powiedziała:

Rozsądek mojego syna jest lepszy niż kogokolwiek. Książę Ming budzi prawdziwy respekt, dużo większy niż moje oczekiwania. – Kobieta rozważała coś jeszcze przez chwilę, a w jej oczach pojawiła się nagła determinacja. – Dobrze więc, skoro mam wybrać pomiędzy nową Królową a Księciem Mingiem, wybieram Księcia Minga.

Feng Ming odwrócił się do niej w jednej chwili zdumiony, ale jednocześnie zachwycony.

Naprawdę, Królowo Wdowo?

Kobieta jeszcze raz pokazała swój majestat, uśmiechnęła się i spokojnie powiedziała:

Kto nie chciałby dla swego ukochanego dziecka wiecznej chwały i podziwu wśród kolejnych pokoleń? Rong Tian już od najmłodszych lat był bardzo ambitny, gdyby nie mógł podbić świata i osiągnąć historycznej sławy, nigdy by mi tego nie wybaczył.

A w odniesieniu do następcy tronu Xi Rei…? – zapytał Feng Ming niepewnie.

Rodzina Królewska Xi Rei nie ogranicza się tylko do Rong Tiana, uporam się z tym problemem. – Królowa westchnęła ciężko i dodała: – Niestety spuścizny po Rong Tianie nie odziedziczy mój własny wnuk.

Na twarzy Księcia odmalował się wspaniały uśmiech, nagle jednak ukląkł przed Królową i splótł dłonie w proszącym geście.

Feng Ming chciałby jeszcze o coś prosić.

Śmiało Książę. – Kobieta odpowiedziała odrobinę zaciekawiona.

Ponieważ Królowa Wdowa zdecydowała się na Feng Minga, to w przyszłości, jeśli któryś z oficjeli wspomni coś odnośnie małżeństwa Rong Tiana…

To ja podjęłam decyzję, więc nie mają prawa nalegać – przerwała mu Królowa. – Jeśli ktokolwiek choć wspomni o małżeństwie Króla, powstrzymam to natychmiast.

Feng Ming niezwykle szczęśliwy odpowiedział cienkim głosem:

Dziękuję, Królowo Wdowo, za twoją zgodę w tej sprawie. – Zrobił wyjątek po raz pierwszy w życiu i z głębokim szacunkiem ukłonił się przed nią.

Królowa śmiała się i śmiała nieprzerwanie, po czym potrząsnęła głową i powiedziała:

Wychodzi na to, że myliłam się co do ciebie. Och, Książę Ming, Książę Ming twoja wdzięczność jest dziś wyjątkowa… Wielki Królu proszę wejdź i podejdź do nas.

Kiedy skończyła mówić, Rong Tian z zadowolonym i szczęśliwym wyrazem twarzy wyszedł zza kurtyny, gdzie znajdowały się tylne drzwi do komnaty.

Feng Minga zmroziło na chwilę, kiedy szeroko otwartymi oczami wpatrywał się w niego zdumiony.

Rong Tian widząc reakcję kochanka, uśmiechnął się do niego i powiedział:

Domyśliłem się, że Królowa Wdowa chciała z tobą porozmawiać na temat mojego małżeństwa. Przybyłem tu wcześniej, aby złożyć jej moje uszanowanie i założyć się z nią, że z pewnością nie wyrazisz zgody na żaden ślub, a nawet upewnisz się, że już nigdy ponownie tego nie zaproponuje. Jednak nie spodziewałem się, że posiadasz zdolność, która sprawi, że moja matka z powodu naszego związku, wyrazi zgodę, by stać przy twoim boku i w przyszłości zapobiec wszelkim propozycjom wychodzącym od oficjeli. Feng Ming jak miałbym cię nie kochać? – Rong Tian zaśmiał się i przyciągnął kochanka do siebie, obejmując go mocno silnymi ramionami i wymuszając na nim pocałunek.

Królowa Wdowa przyglądała się im przez kilka chwil, po czym powili powiedziała:

Wielki Król zawarł ze mną porozumienie. Jeśli Książę Ming wyraziłby zgodę na małżeństwo, miałam wszystko zaplanować. Wychodzi na to, że Wielki Król był tym, który naprawdę rozumie najskrytsze pragnienia Księcia.

Tego właśnie oczekiwałem. – Rong Tian zaśmiał się szelmowsko. – Feng Ming nigdy nie pozwoliłby komukolwiek, aby się do mnie zbliżył. Nie chciałby się mną z nikim dzielić. Oczywiście jestem przystojny, nieprzeciętnie inteligentny, a w mych rękach znajduje się całe królestwo, takiego mężczyznę trudno znaleźć w świecie. Gdybyś dziś mnie oddał, jutrzejszy powrót byłby znacznie trudniejszy…

Te słowa trafiły dokładnie w sedno sprawy. Feng Ming ukrył swe obawy i natychmiast dał mężczyźnie jeden potajemny cios w brzuch.

Kiedy nadszedł czas, aby się rozstać, oboje pożegnali się z Królową Wdową i szczęśliwi udali się do Komnat Książęcych.

Dziś poszedłeś, aby zobaczyć się z Królową, dlaczego mi nie powiedziałeś? Nawet odważyłeś się skłamać, że idziesz na zgromadzenie sądownicze – wypalił Feng Ming z pretensją.

Odgadłem co się stało, więc poszedłem do mej matki, aby zobaczyć jak wygląda sytuacja – zripostował Rong Tian. – Ty również potajemnie spotkałeś się z Królową Wdową, dlaczego mi o tym nie powiedziałeś?

Ekhm, przecież nie muszę ci o wszystkim mówić. Ja również mam wysoką pozycję, jestem w końcu Pierwszym Księciem Xi Rei. Potrafię sam rozsądnie radzić sobie z różnymi sprawami.

Chiu Lan, która stała za drzwiami sypialni wraz z pozostałymi dziewczętami, gotowymi do usłużenia swym Panom, poklepała się po klatce piersiowej i szeptem powiedziała:

Nareszcie Książę Ming jest znowu sobą.

Masz rację, jego obecne zachowanie wciąż jest najlepsze. – Chiu Yue przechyliła swą głowę, rozglądając się dyskretnie, po czym cicho dodała: – Czy to oznacza, że będziemy mogły częściej wychodzić na zewnątrz i urządzać sobie wycieczki?

***

Wnętrze Książęcej komnaty znowu wypełnił śmiech. Jedyną drobną różnicę stanowiło to, że od teraz każdej nocy słychać było odgłosy mruczenia, ciężkich oddechów i jęków, które echem niosły się na zewnątrz poza Książęcą sypialnię, a wewnątrz komnaty zapach uprawianej miłości mieszał się z wonią delikatnych kadzideł.

Oczywiście od czasu do czasu słychać było szamotaninę i odgłosy krzyków, oraz kłótni.

Nie, tym razem moja kolej.

Nie, nie, ja jestem Wielkim Królem, powinieneś być mi posłuszny.

Przecież zgodziłeś się, by spełnić moje życzenie, a ja życzę sobie, aby dzisiaj być na górze.

Ta prośba jest absurdalna, nie jest nawet warta uwagi Króla.

Nie zgadzam się! Nalegam… ach… ach… Nie może… ach… bezwstydn…

Chiu Lan ziewnęła tuż przy drzwiach.

Jak długo będziemy musiały czekać dziś wieczorem?

Hmm, będziemy czekać aż do rana – odpowiedział Lie Er.

Chodźmy już spać. Wstańmy wcześnie rano i przygotujemy kąpiel. Powinno być dobrze. – Chiu Yue również ziewnęła zasłaniając dłonią usta.

Chiu Lan pokręciła głową i odpowiedziała:

Zostanę tu, by móc im służyć w każdej chwili. Co się stanie, jeśli Wielki Król będzie czegoś potrzebował, a nikogo tu nie zastanie? Wy możecie iść odpocząć.

Dobrze. Król Rong jest dziś pełen energii, martwię się czy Książę Ming to wytrzyma. – Chiu Xing potarła dłonią zmęczone oczy.

Kto poprosił Chiu Lan, aby codziennie gotowała same zdrowe posiłki dla Księcia Minga?

Kto? Oczywiście sam Wielki Król mi to rozkazał, gotuję również jedzenie dla Jego Wysokości – odpowiedziała Chiu Lan z dumą.

Dobrze, więc skoro nie zamierzasz iść spać, ja idę odpocząć. – Lie Er potrząsnął głową, aby odgonić od siebie sen.

Jeśli Chiu Lan pozostanie na straży, ja również idę spać.– Dodała Chiu Xing.

Wszyscy troje bez większego namysły wyśliznęli się z Pałacowych Komnat Książęcych i udali do swych pokoi.

Chiu Lan ziewając raz za razem, usiadła przy drzwiach, aby usłużnie czekać na wezwanie.


1. San Yue Chun – Trzy miesiące wiosny, drzewo kwitnące zimą przy Pałacowym Haremie Królewskich Konkubin, wspomniane w pierwszym tomie powieści.

Tłumaczenie: Polandread

Tom I
Rozdział 1
Rozdział 2
Rozdział 3
Rozdział 4
Rozdział 5
Rozdział 6
Rozdział 7
Rozdział 8
Rozdział 9
Rozdział 10
Rozdział 11
Rozdział 12
Rozdział 13
Rozdział 14
Rozdział 15
Rozdział 16
Rozdział 17
Rozdział 18
Rozdział 19
Rozdział 20
Rozdział 21
Rozdział 22
Rozdział 23

Tom II
Rozdział 24
Rozdział 25
Rozdział 26
Rozdział 27
Rozdział 28
Rozdział 29
Rozdział 30
Rozdział 31
Rozdział 32
Rozdział 33
Rozdział 34
Rozdział 35
Rozdział 36
Rozdział 37
Rozdział 38
Rozdział 39
Rozdział 40
Rozdział 41
Rozdział 42
Rozdział 43
Rozdział 44
Rozdział 45
Rozdział 46
Rozdział 47
Rozdział 48
Rozdział 49

Tom III
Rozdział 50
Rozdział 51
Rozdział 52
Rozdział 53
Rozdział 54
Rozdział 55
Rozdział 56
Rozdział 57
Rozdział 58
Rozdział 59
Rozdział 60
Rozdział 61
Rozdział 62

Tom IV
Rozdział 63
Rozdział 64
Rozdział 65
Rozdział 66
Rozdział 67
Rozdział 68
Rozdział 69
Rozdział 70
Rozdział 71
Rozdział 72
Rozdział 73
Rozdział 74
Rozdział ekstra

Tom V
Rozdział 75
Rozdział 76
Rozdział 77
Rozdział 78
Rozdział 79
Rozdział 80
Rozdział 81
Rozdział 82
Rozdział 83
Rozdział 84
Rozdział 85
Rozdział 86
Rozdział 87
Rozdział 88
Rozdział 89
Rozdział 90
Rozdział 91
Rozdział 92
Rozdział 93
Rozdział 94
Rozdział 95
Rozdział 96
Rozdział 97

Tom VI
Rozdział 98
Rozdział 99
Rozdział 100
Rozdział 101
Rozdział 102
Rozdział 103
Rozdział 104
Rozdział 105
Rozdział 106
Rozdział 107
Rozdział 108
Rozdział 109
Rozdział 110
Rozdział 111
Rozdział 112
Rozdział 113
Rozdział 114
Rozdział 115
Rozdział 116
Rozdział 117

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

:błeee:  :płaku:  :WeiMądruś:  :zonk:  :NieNie: 
:AAAA:  :ależeco:  :blabla:  :ugh:  :cooo: 
:ekscytacja:  :facepalm:  :patriarcha:  :muahaha:  :złamaneserce: 
:szok:  :przestań:  :zachwyt:  :zachwyt2: