Feng Yu Jiu Tian

Rozdział 399 min. lektury

Rong Wang był już na progu, by jak najszybciej wejść do pokoju, gdy nagle Feng Ming niemalże z prędkością światła zablokował mu drogę. Jego reakcja była tak szybka, jakby był kotem, któremu nadepnięto na ogon.

Nie wchodź!

Regent był zdumiony tym nagłym naciskiem i spojrzał w dół na kochanka:

Dlaczego?

Dlatego… dlatego, że… – Feng Ming patrzył na Rong Tiana, próbując walczyć z nim za pomocą spojrzenia. Nie odważył się użyć dłoni, aby wytrzeć pot ze swego czoła.

To dlatego, że moje łóżko nie jest wystarczająco duże, aby pomieścić dwie osoby! – Obserwował nerwowo reakcję mężczyzny, bojąc się, że zacznie on coś podejrzewać.

Rong Wang patrzył przez chwilę na zamknięte drzwi, po czym łagodnie się uśmiechnął.

Naprawdę?

Postawił krok do przodu, unieruchamiając Feng Minga pomiędzy zimnymi drzwiami, a swym ciałem. Jego duża dłoń uniosła się i łagodnie pieściła czerwone usta kochanka. Nagle opuścił ją i dając mu w zamian delikatny pocałunek, szybko przytulił go do swej piersi.

Stojąc na zewnątrz w czasie takiej pogody, niedługo zamienisz się w bryłę lodu. – Uwodzicielski ton głosu Rong Tiana sprawił, że chłopak stracił swą czujność. – Jeśli łóżko jest niewystarczająco duże, nie powinno być z tym kłopotu, możesz spać na mnie.

Kiedy to powiedział, kopnął niespodziewanie drzwi, otwierając je i wepchnął Księcia do środka.

Kiedy weszli do sypialni, ciepłe powietrze ogarnęło ich zmarznięte ciała. Pokój wypełniony był dymem z kadzidełka, które Chiu Lan codziennie zapalała. W jednej chwili znaleźli się tuż przy łożu osłoniętym kotarą. To w nim leżał Lie Er.

To łóżko jest wystarczająco przestronne. – Rong Wang opuścił głowę i spojrzał na Feng Minga, który wciąż wtulony był w jego ramiona.

Serce chłopaka biło jak szalone, a jego twarz pobladła.

Jeśli uważasz, że jest duże, to powinno wystarczyć. – W myślach natychmiast dodał: Ale troje to będzie już tłum…

Delikatne draperie wiszącej kotary przysłaniały łóżko. Oczy Feng Minga obserwowały Rong Tiana, kiedy ten krok po kroku niósł go w jego stronę. Już wkrótce miała rozpętać się prawdziwa burza. Książę zaczął się modlić.

Boże, mam nadzieję, że Lie Er jest na tyle mądry, że gdy tylko nas usłyszał, to od razu uciekł. Proszę, niech łóżko będzie puste. Jeśli nie będzie, to jest już po mnie…

Jego oczy były mocno zamknięte, kiedy się modlił. Nagle zza zasłony usłyszeli miękki i atrakcyjny głos:

Książę nareszcie powrócił, dlaczego nie było cię tak długo?

Rong Tian wstrzymał swój krok zaskoczony. Zimno patrzył w stronę kotary, zanim powoli skierował pogardliwy wzrok w stronę kochanka, którego nadal trzymał w ramionach.

Te oczy, które na niego patrzyły, sprawiły, że Feng Minga ogarnęło przerażenie. Został przyłapany ‘na gorącym uczynku’ w łóżku. Nawet jeśli on i Lie Er nie uprawiali ze sobą seksu, Regent nigdy by mu w to nie uwierzył.

Zazdrośni mężczyźni już od starożytności, robili straszne rzeczy. Książę naprawdę się teraz bał.

Rong Wang wyczuł ten strach, uśmiechnął się, po czym łagodnie zapytał:

Feng Ming, jest ci zimno? Dlaczego się tak trzęsiesz?

Ten fałszywy uśmiech, który pokazał się na jego twarzy, był sto razy groźniejszy niż jakakolwiek groźba ze strony Ruo Yana.

To jakaś katastrofa! To jak cisza przed burzą!

Feng Ming zamknął oczy i wtulił się w zgięcie łokcia Regenta, jakby chciał się zapaść pod ziemię.

Rong Tian zaśmiał się i umieścił Feng Minga na brzegu łóżka, a drugą ręką sięgnął w stronę draperii i podniósł ją, ujawniając Lie Er.

Młodzieniec był ubrany w bardzo lekką szatę. Leżał swobodnie na posłaniu, a jedno z jego białych jak jadeit ramion spoczywało na jego czole. Niespodziewanie czarne źrenice służącego napotkały na ostre i intensywne spojrzenie Regenta.

Feng Ming wstrzymał oddech, zmagając się z myślami.

Czy powinienem pomóc Lie Er? Jeśli mu pomogę, to wzbudzi jeszcze większe podejrzenia, ale jeśli niczego nie zrobię…

Dlaczego tu jesteś? – Zimnym głosem zażądał odpowiedzi Rong Tian.

Poddany tak olbrzymiej presji Feng Ming omal się nie rozpłakał. Zamknął swe oczy, potrząsnął głową i zaczął krzyczeć:

Ja nic nie wiem! O niczym nie wiem!

Lie Er był nadzwyczaj spokojny, odkrył koc i wyskoczył z łóżka, po czym ukląkł posłusznie przed stopami Regenta i wyszeptał:

Lie Er wita swego Pana. Dziś jest ostatni dzień Księcia w Królestwie Fan Jia. Lie Er był niespokojny o bezpieczeństwo Jego Wysokości, więc towarzyszył mu podczas tej nocy.

Ostrożnie podniósł głowę i spojrzał na Rong Wanga. Widząc, że twarz mężczyzny ma pogodny wyraz, cicho się zaśmiał:

Lie Er niczego nie zrobił. Koronowany Książę należy do ciebie Panie. Lie Er nigdy by nie śmiał przekroczyć tej granicy.

Odważyłeś się! Jesteś już dorosły, a wciąż tak lekkomyślny i psotny. Dlaczego nie masz w sobie choć odrobiny z dojrzałości swego brata Rong Hu…?! – Rong Wang zimno parsknął, po czym dodał: – Czy zakończyłeś wszystkie sprawy w Yong Yin?

Po tym, jak Lie Er otrzymał od mego Pana instrukcje, w sekrecie zaaranżowałem opuszczenie swego posterunku. Upewniłem się, że nie pozostał żaden ślad związany z moim zniknięciem z Yong Yin. Król Yong Yin naprawdę jest przekonany, że zmarłem z powodu choroby – odpowiedział posłusznie.

Regent wydobył z siebie dźwięk aprobaty.

Hmph, wykonywałeś zadania szpiegowskie w Yong Yin już wystarczająco długo, nadszedł czas twego powrotu do Xi Rei.

Rong Tian kiwnął głową i powoli odwrócił się w stronę kochanka, który całkowicie osłupiały siedział na krawędzi łóżka.

Feng Ming, chcę, żebyś to wiedział. Przydzieliłem ci do ochrony moich dwóch najlepszych ludzi. Poznałeś już Rong Hu i, pomimo iż Lie Er jest nieco niesforny, to bystry i doświadczony w improwizacjach wierny sługa. Czułem się znacznie pewniej, wiedząc, że są oni przy twym boku.

Buum!

Feng Ming? Feng Ming?! – Głęboki i zaskoczonego głos Rong Tiana rozległ się po pokoju.

Panie, wydaje mi się, że Książę zemdlał…

***

Następnego dnia delegacja z Xi Rei nareszcie opuściła Fan Jia z dodatkowym członkiem, Trzecią Księżniczką.

Koronowany Książę Xi Rei nagle zaniemógł i pozostawał wewnątrz karety. Pomimo iż jego ciało było chore, cała grupa i tak odjechała po majestatycznym i wielkim pożegnaniu.

Wyglądało na to, że gdy Książę ‘choruje’, to jego nastrój znacznie się pogarsza. Od czasu do czasu z wnętrza karety słychać było odgłosy kłótni, wyklinania i dźwięk tłuczonych przedmiotów. Nie wspominając już o dźwiękach klepnięć w gołą skórę…?!

Wszyscy myśleli, że Książęcy towarzysz podróży, Lie Er, zostaje maltretowany i wykorzystywany. Jednakże za każdym razem, kiedy Lie Er opuszczał karetę, był w dobrej kondycji i nie widać było na nim żadnych siniaków. To było naprawdę dziwne.

Po około trzech może czterech dniach, krzyki złości, awantury i odgłosy rzucanych przedmiotów ucichły. Zamiast tego w ich miejsce pojawiły się ciągłe i interesujące jęki oraz skrzypnięcia, które sprawiały, że ludzie czerwienili się z zażenowania.

Zasłona, która dekorowała karetę w czasie zimy, była bardzo gruba i nie przepuszczała zbyt dużo światła. Każdy mógł tylko słuchać i wyobrażać sobie, co też mogło się dziać w środku…

Chiu Lan, słyszysz, to jakby oni… – zachichotała Chiu Yue.

Oni co? Lie Er jest piękny, to naturalne, że Książę poddał się pokusie – skomentowała Chiu Xing.

Ach to nie tak, że mam coś przeciwko temu, ale obawiam się, że ktoś mógłby poczuć… – Prowokowała Chiu Yue, zanim Chiu Xing nie klepnęła jej w ramię.

Nie drocz się ze mną! Sprawy pomiędzy Księciem i Lie Er nie mają ze mną nic wspólnego.

Chiu Yue stłumiła swój śmiech, zanim powiedziała do swej towarzyszki to, co chciała ona usłyszeć:

Tak, tak, to nie są sprawy, w które nasza napuszona Chiu Yue powinna się wtrącać. Niemniej jednak, kiedy wrócimy do Xi Rei, jak na tę sytuację zareaguje Rong Wang?

Po drugiej stronie Generał Tong, nie mogąc już dłużej tego znieść, popędził swego konia i zbliżył się do karety Mistrza Xia.

Urzędniku Xia, jesteśmy w drodze już od czterech dni, a Książę praktycznie nie opuszcza karety… to jest…

Xia Guan machał wachlarzem wprzód i w tył, pogładził swą brodę i zaczął tłumaczyć:

Podróżujemy drogą, która jest odludna i cicha, a Lie Er jest rzadkim okazem piękna. Generał Tong nie powinien powstrzymywać rozrywek Księcia.

Niemniej jednak, jeśli ta sytuacja będzie się utrzymywać… po prostu obawiam się o ciało Księcia…

Ha ha, jeśli chodzi o ciało Księcia, to dopóki Xia Guan jest w pobliżu, nic mu nie będzie. Generał Tong nie powinien się o nic martwić.

Grupa delegatów kontynuowała podróż przez kolejne dwa dni i dwie noce, gdy w końcu opuścili granice Fan Jia. Teraz podróżowali wzdłuż Yong Yin, a ich powrót do Xi Rei miał zająć kolejny tydzień…

Tłumaczenie: Polandread

Tom I
Rozdział 1
Rozdział 2
Rozdział 3
Rozdział 4
Rozdział 5
Rozdział 6
Rozdział 7
Rozdział 8
Rozdział 9
Rozdział 10
Rozdział 11
Rozdział 12
Rozdział 13
Rozdział 14
Rozdział 15
Rozdział 16
Rozdział 17
Rozdział 18
Rozdział 19
Rozdział 20
Rozdział 21
Rozdział 22
Rozdział 23

Tom II
Rozdział 24
Rozdział 25
Rozdział 26
Rozdział 27
Rozdział 28
Rozdział 29
Rozdział 30
Rozdział 31
Rozdział 32
Rozdział 33
Rozdział 34
Rozdział 35
Rozdział 36
Rozdział 37
Rozdział 38
Rozdział 39
Rozdział 40
Rozdział 41
Rozdział 42
Rozdział 43
Rozdział 44
Rozdział 45
Rozdział 46
Rozdział 47
Rozdział 48
Rozdział 49

Tom III
Rozdział 50
Rozdział 51
Rozdział 52
Rozdział 53
Rozdział 54
Rozdział 55
Rozdział 56
Rozdział 57
Rozdział 58
Rozdział 59
Rozdział 60
Rozdział 61
Rozdział 62

Tom IV
Rozdział 63
Rozdział 64
Rozdział 65
Rozdział 66
Rozdział 67
Rozdział 68
Rozdział 69
Rozdział 70
Rozdział 71
Rozdział 72
Rozdział 73
Rozdział 74
Rozdział ekstra

Tom V
Rozdział 75
Rozdział 76
Rozdział 77
Rozdział 78
Rozdział 79
Rozdział 80
Rozdział 81
Rozdział 82
Rozdział 83
Rozdział 84
Rozdział 85
Rozdział 86
Rozdział 87
Rozdział 88
Rozdział 89
Rozdział 90
Rozdział 91
Rozdział 92
Rozdział 93
Rozdział 94
Rozdział 95
Rozdział 96
Rozdział 97

Tom VI
Rozdział 98
Rozdział 99
Rozdział 100
Rozdział 101
Rozdział 102
Rozdział 103
Rozdział 104
Rozdział 105
Rozdział 106
Rozdział 107
Rozdział 108
Rozdział 109
Rozdział 110
Rozdział 111
Rozdział 112
Rozdział 113
Rozdział 114
Rozdział 115
Rozdział 116
Rozdział 117

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

:błeee:  :płaku:  :WeiMądruś:  :zonk:  :NieNie: 
:AAAA:  :ależeco:  :blabla:  :ugh:  :cooo: 
:ekscytacja:  :facepalm:  :patriarcha:  :muahaha:  :złamaneserce: 
:szok:  :przestań:  :zachwyt:  :zachwyt2: