Feng Yu Jiu Tian

Rozdział 288 min. lektury

Jakże zaskakującym był fakt, że gdy tylko Lie Er dołączył do niego, zajmując miejsce w karecie, okazało się, że jest bardzo posłuszny i łagodny. Usiadł w rogu ze zwojem pergaminu w dłoni, który zdawał się całkowicie pochłaniać jego uwagę.

Feng Ming z początku obawiał się najgorszego. Zajął miejsce po przeciwnej stronie i był gotowy w każdej chwili odeprzeć zalotne ataki swego służącego.

Młodzieniec zachował spokój przez ponad pół dnia, który spędzili razem, a Feng Ming mógł naprawdę rozpoznać w nim człowieka o prawdziwie dobrych manierach.

Zawstydzony samym myśleniem, że Lie Er mógłby go zaatakować, nareszcie zdobył odwagę, by rozpocząć z nim małą, towarzyską rozmowę.

Lie Er, czy znasz jakieś ciekawe miejsca w Yong Yin? Chciałbym, żebyś mi o nich opowiedział.

Młodzieniec podniósł głowę znad książki i spojrzał na Księcia, po czym odłożył zwój na bok:

Interesujące miejsca? Czy Książę pyta o miejsca, gdzie znajdują się piękne krajobrazy?

Lie Er wiedział naprawdę wiele o terenach należących do Yong Yin, więc w sposób bardzo swobodny, mądry i szczegółowy zaczął opowiadać o nich swemu Panu.

Dzień zdawał się mijać bardzo szybko.

Młodzieniec mówił o wszystkich najsłynniejszych i malowniczych miejscach Yong Yin oraz o innych pięknych sceneriach w pozostałych jedenastu Królestwach.

Feng Ming był zaskoczony i z podziwem komplementował chłopaka:

Lie Er, jesteś naprawdę niesamowity! Znasz tak wiele miejsc!

Twarz młodzieńca nagle się zmieniła i pojawił się na niej uśmiech:

Twój sługa uwielbia czytać. Mój poprzedni Pan posiadał ogromną kolekcję książek, dostałem pozwolenie i przeczytałem je wszystkie. Jednakże nigdy nie byłem w tych wszystkich wspaniałych miejscach, o których Waszej Wysokości opowiadałem.

Odkąd Lie Er stał się kompanem Księcia, to w porównaniu do poprzednich dni podróż stała się bardziej interesująca.

Feng Ming cieszył się jego towarzystwem, ale również tym, że dzięki niemu uczył się więcej o świecie, w którym teraz przyszło mu żyć.

Po pięciu dniach konwój nareszcie opuścił granice Yong Yin i rankiem następnego dnia wszedł na teren Fan Jia.

Królestwo Fan Jia zostało odpowiednio wcześnie poinformowane, iż Koronowany Książę Xi Rei osobiście przybędzie jako ambasador. Jednakże na granicy powitał ich tylko podrzędny urzędnik, oferujący zdawkowe słowa i pospiesznie oraz nieudolnie poinstruował konwój, jak kierować się dalej do stolicy Fan Jie, Yue Xi, po czym pomachał im na pożegnanie.

Powitanie w Fan Jia było bardzo chłodne i tak znacząco inne od tego, jakie otrzymali w Yong Yin.

Chiu Lian zrobiła nadąsaną minę i fuknęła:

Cóż za podrzędny urzędnik. Czy on nie wie, że ma do czynienia z Koronowanym Księciem, który przybył z tak daleka? Hm, widać oni kompletnie nie wiedzą, czym jest hierarchia.

Xia Guan, pomimo iż na dworze panował lodowaty chłód, rozwinął w ręku swój wachlarz i powiedział:

Nie chodzi o to, że nie jest on świadomy pozycji i hierarchii. Panienka służąca jest zbyt naiwna. Zięć Króla Fan Jia został zamordowany w Xi Rei, przybyliśmy do ich granic i mamy naprawdę wielkie szczęście, że nie przywitali nas z mieczami i łukami.

Feng Ming przysłuchiwał się temu, a jego twarz z każdą chwilą robiła się coraz bardziej blada. Generał Tong widząc to, natychmiast się zaśmiał:

Drogi Książę, nie musisz się obawiać. Jego Wysokość Rong Wang zdążył już wymienić listy z Królem Fan Jia. Gdyby Fan Jia było niechętne temu spotkaniu i naprawie naszych stosunków, Rong Wang nigdy nie wysłałby cię tu jako ambasadora.

Te słowa uspokoiły nieco Feng Minga.

Tego wieczoru grupa zrobiła postój i rozbiła swe namioty w regionie przygranicznym. Trzy Książęce służące wraz z chłopcem pokojowym pomogli mu przygotować się do spoczynku, a kiedy usnął, cicho opuścili namiot.

W środku nocy nagłe pukanie obudziło Feng Minga z jego drzemki, zawołał więc w ciemność:

Kto tam?

Wasza Wysokość, ta ja twój sługa. Jest już późna noc, jednak nie jestem w stanie zasnąć. Chciałbym porozmawiać z Waszą Wysokością.

Feng Ming usiadł na łóżku i okrył ramiona kołdrą.

Ach, mistrz Xia Guan, proszę, wejdź.

Najmocniej przepraszam, że przeszkodziłem w twym odpoczynku Książę.

Urzędnik Xia popchnął drzwi, wszedł do środka i usiadł na najbliższym krześle tuż przy łóżku Księcia.

Twój uniżony sługa przyszedł o tak późnej porze, aby móc porozmawiać z Waszą Wysokością o twym służącym z Yong Yin.

Lie Er?

Tak.

Feng Ming zmarszczył brwi i zapytał:

Co jest nie tak z Lie Er?

Wszystko w nim jest podejrzane. Ten chłopiec dołączył do nas bez prawdziwego powodu lub przyczyny. Nie znamy go, a mimo to pozostaje on niebezpiecznie blisko przy Księciu. Prawdziwi obywatele Yong Yin bardzo kochają swój kraj i z pewnością odmówiliby opuszczenia tak ochoczo swej ojczyzny. Został odesłany przez swego poprzedniego pana, aby żyć tak daleko, ale nie odczuwa w związku z tym żadnego smutku, ani żalu, nie próbował też uciec. Rozkazałem nawet innym sługom dręczyć go, a on znosił to z zaciśniętymi zębami. Nie pisnął nawet słowa o maltretowaniu. Wydawać by się mogło, że to wszystko było sztuczką, aby przekonać Koronowanego Księcia do pozwolenia mu, aby wraz z Tobą dzielił tę samą karetę. Doszedłem do takich wniosków, obserwując jego zachowanie. On z pewnością nie jest tak zwyczajną osobą, na jaką się kreuje.

Czy masz na myśli…

Według mojej opinii jest on szpiegiem, którego Yong Yin umieścił blisko Waszej Wysokości. – Wąskie oczy starca jeszcze bardziej się zwęziły, gdy zimno dodał: – Król Yong Yin miła męskiego kochanka zwanego Fu Er, którego uwielbiał i rozpieszczał. Dwa tygodnie temu nieoczekiwanie zmarł on z powodu choroby. Przypadkiem natknąłem się na portret tegoż kochanka i jakże byłem zaskoczony, gdy odkryłem, iż Lie Er jest nadzwyczajnie podobny do zmarłego Fu Er. Jak mogłoby dojść do tak zadziwiającego i niesamowitego zbiegu okoliczności? Jest w tym coś podejrzanego.

Feng Ming zadrżał:

Jeśli Lie Er jest szpiegiem Króla Yong Yin, dlaczego chcą śledzić me działania? Czy on planuje coś mi zrobić?

Urzędnik Xia uśmiechnął się i pokręcił głową, mówiąc:

Koronowany Książę zbyt mocno się tym martwi, chwilowo nie jest on w stanie wyrządzić Jego Wysokości żadnej krzywdy. Odkąd każdy z krajów prowadzi sekretną wojnę przeciwko sobie, szpiedzy są bardzo powszechni. Są rozsiani po królestwach niczym gwiazdy na niebie. Każdy ważny arystokrata posiada ich przynajmniej kilku. Możesz oczywiście zachować Lie Er przy swym boku, ale nie pozwól mu mieć kontaktu z czymkolwiek, co byłoby ważne i poufne. W przyszłości, jeśli wybuchłaby wojna między naszymi krajami, moglibyśmy go użyć w negocjacjach. Tak nadzwyczaj piękni ludzie są rzadkością. Jeśli Wasza Wysokość życzy sobie, aby służył ci on w łóżku, nie widzę w tym problemu. Jednak proszę cię, abyś był ostrożny.

Śmiech mężczyzny był w jakiś sposób inny niż zazwyczaj i Feng Mingowi dłuższą chwilę zajęło zrozumienie, co starzec miał na myśli. Kiedy w końcu to pojął, jego twarz zarumieniła się i natychmiast zaprzeczył:

Nie, nie będę tego robił!

Urzędnik Xia pozostał i kontynuował rozmowę jeszcze przez chwilę, po czym wstał i wyszedł.

Kiedy tylko drzwi zamknęły się za nim, Książę pozostał sam, a jego myśli wypełniły się wspomnieniami Rong Tiana. Gdyby teraz przy nim był, to nie bałby się niczego, nawet gdyby otaczałoby go tysiące szpiegów.

Feng Ming zagryzł w złości swe zęby i niezdarnie wyciągnął rękę, aby odnaleźć „Niezrównany” miecz, po czym przyciągnął go do siebie i objął zimny metal swymi ramionami.

Nie był w stanie z powrotem usnąć, dopóki świt nie odmalował się na niebie.

Tłumaczenie: Polandread

Tom I
Rozdział 1
Rozdział 2
Rozdział 3
Rozdział 4
Rozdział 5
Rozdział 6
Rozdział 7
Rozdział 8
Rozdział 9
Rozdział 10
Rozdział 11
Rozdział 12
Rozdział 13
Rozdział 14
Rozdział 15
Rozdział 16
Rozdział 17
Rozdział 18
Rozdział 19
Rozdział 20
Rozdział 21
Rozdział 22
Rozdział 23

Tom II
Rozdział 24
Rozdział 25
Rozdział 26
Rozdział 27
Rozdział 28
Rozdział 29
Rozdział 30
Rozdział 31
Rozdział 32
Rozdział 33
Rozdział 34
Rozdział 35
Rozdział 36
Rozdział 37
Rozdział 38
Rozdział 39
Rozdział 40
Rozdział 41
Rozdział 42
Rozdział 43
Rozdział 44
Rozdział 45
Rozdział 46
Rozdział 47
Rozdział 48
Rozdział 49

Tom III
Rozdział 50
Rozdział 51
Rozdział 52
Rozdział 53
Rozdział 54
Rozdział 55
Rozdział 56
Rozdział 57
Rozdział 58
Rozdział 59
Rozdział 60
Rozdział 61
Rozdział 62

Tom IV
Rozdział 63
Rozdział 64
Rozdział 65
Rozdział 66
Rozdział 67
Rozdział 68
Rozdział 69
Rozdział 70
Rozdział 71
Rozdział 72
Rozdział 73
Rozdział 74
Rozdział ekstra

Tom V
Rozdział 75
Rozdział 76
Rozdział 77
Rozdział 78
Rozdział 79
Rozdział 80
Rozdział 81
Rozdział 82
Rozdział 83
Rozdział 84
Rozdział 85
Rozdział 86
Rozdział 87
Rozdział 88
Rozdział 89
Rozdział 90
Rozdział 91
Rozdział 92
Rozdział 93
Rozdział 94
Rozdział 95
Rozdział 96
Rozdział 97

Tom VI
Rozdział 98
Rozdział 99
Rozdział 100
Rozdział 101
Rozdział 102
Rozdział 103
Rozdział 104
Rozdział 105
Rozdział 106
Rozdział 107
Rozdział 108
Rozdział 109
Rozdział 110
Rozdział 111
Rozdział 112
Rozdział 113
Rozdział 114
Rozdział 115
Rozdział 116
Rozdział 117

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

:błeee:  :płaku:  :WeiMądruś:  :zonk:  :NieNie: 
:AAAA:  :ależeco:  :blabla:  :ugh:  :cooo: 
:ekscytacja:  :facepalm:  :patriarcha:  :muahaha:  :złamaneserce: 
:szok:  :przestań:  :zachwyt:  :zachwyt2: