A Fox Spirits Guide to Seducing Men

Rozdział 35 min. lektury

Był rok 8102, więc cesarski egzamin już dawno nie istniał. Wu Tian oczywiście nie był uczonym, tylko księdzem, który wyglądał jak student, ale większość ludzi wolała nazywać go łowcą demonów. Tego dnia przyszedł tutaj, bo miał sprawę do swojego starszego brata. Nigdy się nie spodziewał, że wpadnie na głupiutkiego lisiego ducha u podnóża góry.

Znasz drogę? – Mały lisi duch uważnie podążał za swoim uczonym. Kiedy zdał sobie sprawę, że mężczyzna szedł ku szczytowi góry, był trochę niezadowolony. Dlaczego uczony szedł na górę, teraz kiedy on tak się postarał, by zejść na dół?

Musisz przejść obok mojego domu w drodze na cesarski egzamin? Gdybym wiedział, to bym tam na ciebie zaczekał! Zejście na dół zajęło mi ponad miesiąc, wiesz?

Żyjesz na górze? – zapytał Wu Tian. Po chwili coś mu przyszło do głowy, bo dodał: – Mieszkasz sam?

Słysząc to, lisi duch zaczął panikować.

Lepiej nie idź na górę. Mieszkam z mistrzem i na pewno będzie zły, kiedy się dowie, że przyprowadziłem do domu mężczyznę!

Lisi duch wciąż mgliście pamiętał, co jego mistrz powiedział mu na pożegnanie: Jak odejdziesz, mały problemie, to w końcu będę mógł w biały dzień przelecieć mojego mężczyznę!

Mistrz w domu jest zajęty dogadzaniem mężczyznom. Nie możemy mu przeszkodzić. – Lisi duch szarpnął za rękaw Wu Tiana. – Chodźmy inną drogą, nie tędy, dobrze?

Widząc zawstydzoną minę małego lisa, Wu Tian był niezwykle rozbawiony. Jak może być taki uroczy, plotąc sprośne bzdury i jednocześnie wyglądając tak naiwnie?

Jeśli pójdziemy teraz – kontynuował maluch – i miniemy mój dom, kiedy mistrz będzie w trakcie brania swojego mężczyzny, to na pewno się nasłucham!

Ale muszę tędy pójść. Nie ma innej drogi – odparł „niewinnie” Wu Tian, zakładając ręce na piersi i odwracając się do małego lisiego ducha.

Naprawdę… – To był całkiem poważny problem. Po chwili silnego namysłu wpadł na rozwiązanie. – To może spędzimy tutaj noc i jutro pójdziemy dalej?

Jak tylko skończył mówić, to coś sobie przypomniał. Zarumienił się nagle i nie śmiał już spojrzeć na Wu Tiana.

Z drugiej strony jego słowa przypomniały mężczyźnie, że robiło się już późno. Wu Tian zdał sobie sprawę, jak dużo czasu stracił z tym maleństwem. Już prawie było ciemno.

Kiedy namówił Wu Tiana na spędzenie nocy u podnóża góry, mały lisi duch natrafił na kolejny problem. Według przeczytanych przez niego historii, uczeni bardzo dużo wiedzieli, byli pracowici i chętnie się uczyli. Kiedy natrafili na coś, czego nie rozumieli, zawsze z pokorą szukali porady. Ale mały lisi duch nie wiedział, że będą tak bezpośredni i dosadni podczas zadawania pytań!

Dlaczego lisim duchom przeznaczone jest bycie z uczonymi? – zapytał Wu Tian.

No bo… – zaczął mały lisi duch, mając zamiar powiedzieć mu, że do kultywacji potrzebowali energii życiowej zebranej od uczonych, ale nie śmiał powiedzieć tego na głos, choć słowa już były na czubku jego języka.

Był pewny, że jak tylko odpowie, to jego uczony zapyta „jak lisie duchy zbierają energię życiową?”. Tuż przed opuszczeniem domu zadał swojemu mistrzowi dokładnie to samo pytanie. Nadal pamiętał, jak ten nazwał go głupkiem i uderzył w głowę.

Naprawdę jesteś głuptasem! Jak możesz nazywać się lisim duchem, skoro nawet nie wiesz, jak zbierać energię życiową?!

Według jego mistrza, by zebrać energię życiową, trzeba było przespać się z mężczyzną. Jednak nie tylko po prostu przespać, ale zrobić też inne rzeczy. Rzeczy, które robi kobieta z mężczyzną, by stworzyć dzieci.

Och, nie! Jak mogę mu powiedzieć coś tak wstydliwego?

Uczony zadawał kolejne pytania.

Powiedziałeś, że uczony zawsze zakocha się w lisi duchu, ale dlaczego?

No bo… Bo lisie duchy są naprawdę ładne. – Rumieniec lisiego ducha się wzmocnił. Wyglądał czarująco, jak delikatny, różowy kwiat w bladym świetle księżyca.

Mnn, ty też jesteś ładny – pochwalił go szczerze Wu Tian. Choć ten lisi duch nie był zbyt bystry, to przynajmniej uroczo niewinny. Jego wielkie, ożywione czarne oczy spoglądały na niego z małej, śnieżnobiałej twarzy. Filigranowy nosek idealnie pasował do słodkich, różanych ust. Nie było wątpliwości, że to naprawdę piękne i kochane dziecko.

Wu Tian wyciągnął dłoń i dotknął policzka lisiego ducha, który był zaróżowiony ze wstydu. Chciał kontynuować ze swoimi komplementami, ale to, co nastąpiło później, mocno go zaskoczyło. Pochylając głowę i zerkając na niego spomiędzy długich rzęs, chłopak wymówił jedno pytanie, które posłało iskierki prosto do jego piersi.

Skoro jestem taki ładny… To może pójdziesz ze mną do łóżka?

Tłumaczenie: Ashi

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

:błeee:  :płaku:  :WeiMądruś:  :zonk:  :NieNie: 
:AAAA:  :ależeco:  :blabla:  :ugh:  :cooo: 
:ekscytacja:  :facepalm:  :patriarcha:  :muahaha:  :złamaneserce: 
:szok:  :przestań:  :zachwyt:  :zachwyt2: