Yeho

Rozdział 1711 min. lektury

Spójrz na to! Żyję w luksusie, w jakim ty nie możesz. Nigdy dotąd nie widziałaś takiego norigae1, prawda?

Rozmawiałem z moją siostrą w zaciszu komnaty.

Tak, to prawda – odpowiedziała.

Przepraszam, że nie wyglądam tak jak brat. To ubranie sprawia, że teraz wyglądamy bardziej jak dwie siostry… a nie jak siostra i brat.

Tak, masz rację.

Więc… jak się ma twój kochanek? Och nie, powinienem go nazywać szwagrem.

Uśmiechnęła się tak jak nigdy wcześniej.

Tak, dziękuję, ma się dobrze. Prawdopodobnie czuje się teraz bardzo zdenerwowany, stojąc i czekając na mnie na zewnątrz Imperialnego Pałacu.

Co? On tu jest? I puścił cię do pałacu samą? – zapytałem zaskoczony, a ona się zaśmiała.

Co masz na myśli? Poczułby się zasmucony, gdyby to usłyszał. Bardzo chciał przyjść tu razem ze mną, ale on udzielił zgody tylko mnie.

Zgodę? Kto?

W tej samej chwili, w której ją o to zapytałem, pomyślałem o cesarzu. Poczułem się nieswojo, gdy to sobie uświadomiłem.

Powiedział mi „omal nie zostałem twoim mężem”. Byłam zażenowana i dopiero po chwili zrozumiałam, jak nietaktowni byliśmy w stosunku do niego. Prawie nie zemdlałam, mój mąż także. – Twarz mojej siostry nieznacznie spochmurniała.

Jego Wysokość, on…?

Tak. Szukał nas i odnalazł w tym mieście.

Byłem zaskoczony, słysząc jej słowa.

Ukrywaliście się w tym mieście?

Tak, przybyliśmy tu, by cię odnaleźć.

Patrzyłam na nią zdziwiony. Przyjechali tu, by mnie odszukać?

Odkąd opuściłam nasz dom, martwiłam się przez cały czas. Mój mąż w sekrecie zatrudnił kogoś do przeprowadzenia śledztwa, ale ta osoba powiedziała nam, że zniknąłeś razem z matką. Nie jesteś przestępcą, więc twojej twarzy nie można było umieścić na plakatach jako poszukiwanego i rozwiesić po murach miasta. Nie wiedziałam, co robić. Nie sądziłam, że wysłałeś kogoś innego na moje miejsce, a jeśli tak, to kogo? Zaczęłam więc szukać matki. Ludzie mówili, że matka opuściła dom w wielkim pośpiechu, więc podążyłam jej śladem. Okazało się, że wyszła powtórnie za mąż, ale ciebie nie było przy niej. Pomyślałam, że może jednak wyjechałeś do Imperium Północnego. Byłam już niemal pewna, że mogłeś to zrobić, ponieważ w naszym królestwie wszędzie mówiono o tym, że władca wysłał swą córkę księżniczkę Sooyong do Północnego Imperium. Dlatego przybyliśmy do tego kraju. Jednak nie mogliśmy sami wejść do pałacu. Mój mąż starał się znaleźć kogoś, kto ma powiązania z pałacem i pewnie dlatego cesarz się o nas dowiedział. Przybył do nas osobiście i udzieli mi jako jedynej pozwolenia na zobaczenie się z tobą. Powiedział mi, że nikt nie wie, kim tak naprawdę jesteś, więc wszelkie nierozważne ruchy będą tylko kłopotem. Weszłam tu w nocy przez tylną bramę, tak, aby nikt mnie nie widział. Nie sądzę, żebym kiedykolwiek znowu mogła zrobić coś tak sekretnego, moje serce wciąż bije jak szalone.

Uśmiechała się i żartowała, ja również odwzajemniłem uśmiech. Więc o to mu chodziło. Wysłał mnie do Pałacu Kwiatów, nie mówiąc niczego, abym mógł spotkać się tutaj z siostrą. Gdy o tym myślałem, Hye chwyciła nagle za moją dłoń.

Czułam, jakby moje serce zamarło na samą myśl, że pojechałeś do Imperium Północnego. – Spojrzałem na nią. Jej oczy wypełniły się łzami, a głos drżał, kiedy dodała: – Jak mogłeś coś takiego zrobić? Czy nie wiedziałeś, jak zimne jest Imperium Północne? Masz tak kruche zdrowie, a mimo to przebrałeś się za kobietę i przyjechałeś tutaj! Tak strasznie się bałam, że coś mogło ci się stać. Ciągle płakałam. Na szczęście, gdy przybyłam do tego miasta, nigdzie w okolicy nie słyszałam plotek o tym, by jakiś konkubina cesarska ostatnio została stracona, ale i tak bardzo się martwiłam, nie wiedząc, gdzie jesteś.

Po co te zmartwienia? Po co tu przyjechałaś? W tym kraju jest tak zimno, a ty również nie lubisz chłodu. To samo dotyczy twojego męża. Powinniście trzymać się stąd jak najdalej. Dlaczego się o mnie martwicie? Ty i twój mąż jesteście do siebie tacy podobni, jesteście zbyt dobrzy.

Skarciłem ją, a ona spojrzała na mnie lekko rozgniewana.

Nie mów tak złych rzeczy. Jak miałabym zaznać spokoju, z myślą, że przeze mnie cierpisz? Co? – Uśmiechnąłem się do niej smutno, a ona westchnęła. – To wszystko moja wina.

Nie mów tak – zaprzeczyłem natychmiast. – Gdybyś to ty była na moim miejscu, płakałabyś za swym ukochanym, nie mogąc wyjść za niego za mąż i pewnie byś umarła z żalu.

Tak… Ale wciąż nie czuję się dobrze, patrząc na ciebie, tak jak teraz. Mężczyzna w przebraniu, będący Madame? Brak mi słów.

Siostro…

Yeho, myślę, że to błogosławieństwo, że wciąż żyjesz… Cały czas tak myślę i cieszę się, że cesarz zrobił tyle dobrego dla ciebie. On naprawdę cię ceni. Okazał nam szacunek i był miły dla kogoś takiego jak ja, żony zwykłego kupca, lecz wiem, że zrobił to przez wzgląd na ciebie. – Ścisnęła mą dłoń. – Powiedział mi też, że przeżywasz ostatnio ciężkie chwile, więc powinnam tu przyjść i w jakiś sposób cię pocieszyć.

Patrzyłem na nią oszołomiony. On… tyle jej powiedział?

Moja kochana siostra jakby odczytała mój nastrój i szybko przytaknęła:

Cesarz powiedział mi to wszystko. Jednak ciężko mi to pojąć… Bo przecież ty też jesteś mężczyzną. To tak jakbyś stał się konkubiną innego mężczyzny! A gdy usłyszałam, że przeżywasz teraz ciężki okres, zaczęłam martwić się jeszcze bardziej. Powiedz mi, jest aż tak źle?

Przygryzłem wargi i odwróciłem głowę, by nie patrzeć na nią. W jej oczach widziałem współczucie.

Powiedz mi, co się dzieje? Jeśli chcesz, jestem gotowa opuścić to miejsce i zabrać cię ze sobą.

Siostro! – krzyknąłem zaskoczony, słysząc jej słowa. – Zwariowałaś? Uciec ze mną? Chcesz widzieć, jak zabijają twego męża? Nigdy więcej nie mów nawet takich rzeczy!

Yeho!

Siostro mówisz straszne rzeczy! Nie powtarzaj ich już nigdy więcej. – Moje słowa były surowe, sprawiając, że zaniemówiła na chwilę, patrząc na mnie zdziwiona. – Siostro od teraz nie myśl już o mnie, myśl tylko o sobie i swym mężu.

Yeho… chcesz tu zostać jako jako kobieta? Czy nie pragniesz samemu trzymać w objęciach kobiety, żony?

Czułem, jak moja twarz robi się czerwona od jej słów.

Odkąd wyszłaś za mąż, nauczyłaś się wielu dziwnych rzeczy…

Przepraszam cię Yeho, ale… czy ty również nie jesteś mężczyzną?

Nie potrafiłem jej odpowiedzieć, tylko smutno spojrzałem w jej oczy. Widziałem w nich zmartwienie. Uważała, że się poświęcam i sam siebie skazuję na żałosne życie, aż do kresu mych dni. Uspokoiłem się i powoli zacząłem mówić:

Siostro, tylko on jest w moim sercu…

…?! – Jej twarz pobladła, a oczy otworzyły się szeroko.

Czy nie uważasz, że to zabawne, że mężczyzna może kochać innego mężczyznę?

– …Yeho.

Tak naprawdę przeżywam ciężkie chwile z tego właśnie powodu. Jeśli zostanę przy nim przez wzgląd na moje pragnienie i zachłanność… Teraz wiesz, dlaczego tak się czuję.

Moje samokrytyczne słowa i krzywy uśmiech sprawiły, że twarz mojej siostry z zaskoczonej zamieniła się na posmutniałą.

Martwisz się o niego? – zapytała nagle.

Nie mogę pozwolić na jego upadek z mojego powodu – odpowiedziałem jej cicho. – Oszukałem cesarza i wszedłem do Cesarskiego Haremu jako konkubina. Ukrył to przed wszystkimi, co noc kochał się ze mną, a ostatecznie uczynił ze mnie swoją Madame. Jeśli to się wyda, stanę się przyczyną jego upadku i chaosu w całym Imperium. Nie chcę tego…

Yeho…

Możesz mi teraz powiedzieć, że to nieprawda, ale sama wiesz, że tak nie jest. Odkąd go pokochałem, wszystko stało się takie trudne. Powinienem opuścić ten pałac, by chronić jego dobre imię, ale siostro, czy wiesz… – Otarłem łzy spływające mi po policzkach. – Umrę z tęsknoty i żalu, gdy nie będzie go przy mnie. Powodem, dla którego tak bardzo się ukrywam, nie jest on, ale ja sam. Chcę być przy nim choć chwilę dłużej, chociaż nie ma gwarancji, że będzie to trwało wiecznie.

Yeho, rozumiem. Nie płacz już, to moja wina, proszę cię. – Hye podeszła i mocno mnie objęła. – Rozumiem, rozumiem, jak się czujesz. Nie chcę, żebyś płakał przeze mnie.

O czym mówisz, to nie twoja wina. Czy kiedykolwiek przez ciebie płakałem?

Wypuściła mnie nagle ze swych objęć i spojrzała na mnie poważnie.

Odkąd umarła moja matka, byłeś jedynym powodem, dla którego się uśmiechałam i byłam szczęśliwa, i tak jest dotąd. Kiedy dałeś mi odwagę, abym podążyła za swymi pragnieniami… Wszystko, co teraz mam, mam dzięki tobie, Yeho…

Nagle szybkim ruchem przystawiła rękę do swego brzucha.

Siostro?

Ach, haha. Znowu kopnęło. Myślę, że też jest szczęśliwe, że cię widzi, Yeho. – Wyglądała, jakby sama była lekko zaskoczona, lecz szybko uśmiechnęła się delikatnie.

– …Dziecko? – zapytałem.

Dopiero zauważyłeś? Zastanawiałam się właśnie, kiedy zamierzasz mnie o to zapytać. – Pogładziła dłonią swój lekko zaokrąglony brzuch i uśmiechnęła się jeszcze piękniej. – Niedawno minął szósty miesiąc i zaczynam już silniej odczuwać pierwsze ruchy.

Och, naprawdę? Już niedługo zostanę wujkiem? – wykrzyknąłem podekscytowany, a ona pogodnie kiwnęła głową. Poczułem, jak ciepło rozchodzi się w mym sercu. – Twój mąż musi być wniebowzięty. Moje gratulacje!

Tak. Bardzo dziękuję, bracie.

Ach, mówisz, że to szósty miesiąc? Do porodu zostało ci tak niewiele czasu, nie powinnaś podróżować do obcych krajów w tak zaawansowanej ciąży. Będzie mi przykro, ale Ty i twój mąż powinniście jak najszybciej stąd wyjechać. – Jej twarz przybrała dziwny grymas, gdy to powiedziałem. Nie wiedząc, o co chodzi, spojrzałem na nią i zapytałem: – Co się stało? Twój mąż jest kupcem, a jego dobra są wciąż w waszym kraju. Przecież nie można zostawić dobrze prosperującego interesu na tak długo, prawda?

Tak. To prawda… – Walczyła ze swymi myślami przez chwilę. Nagle westchnęła i spojrzała na mnie. – On… zapytał nas, czy chcemy zająć się dostawami naszych towarów do Imperialnego Pałacu.

Patrzyłem na nią oniemiały, czując, jak moje serce zamiera w jednej chwili. Zmuszenie ściśniętego gardła do wypowiedzenia kilku słów zajęło mi dobrą chwilę.

Co… O czym ty mówisz?

Zapytał nas, czy nie chcemy zostać dostawcami do Pałacu Imperialnego… Powiedział nam, abyśmy poważnie przemyśleli zamknięcie kupieckiego interesu w naszej ojczyźnie i przeniesienie naszych dóbr tutaj. Poprosił, byśmy się tu osiedlili na stałe.


1. tradycyjne Koreańskie akcesorium doczepiane jako ozdoba do jeogori.

Tłumaczenie: Polandread

0 Comments

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

:błeee:  :płaku:  :WeiMądruś:  :zonk:  :NieNie: 
:AAAA:  :ależeco:  :blabla:  :ugh:  :cooo: 
:ekscytacja:  :facepalm:  :patriarcha:  :muahaha:  :złamaneserce: 
:szok:  :przestań:  :zachwyt:  :zachwyt2: